Book content

Skip to reader controlsSkip to navigationSkip to book detailsSkip to footer
ROZDZIAŁ3
Florasięniewyspała.Położyłasięwyczerpana,alenie
mogłasięwyciszyć.Łóżkobyłowygodne,aintensywna
ciemnośćnocynawsiwydawałasięznajoma.Dlaczego
więcwciążniespała?Doszładowniosku,żezpowodu
nowegomiejsca.Kształtmebli,któryraczejwyczuwała,
niżwidziała,oknonanietakiejwysokości,drzwiwzłym
miejscu.Przewracającsięzbokunabok,słyszała,jak
staryzegarwholuwybijadrugą,wkońcuzapadła
wseniobudziłasiętużpoświcie.Zrezygnowała
znierównejwalki,zwlokłanogizłóżkaistopamizaczęła
szukaćkapci.Późniejowinęłasięszlafrokiem,bynie
zmarznąćbyłochłodnopomimoobiecującegoblasku
wczesnegosłońcaiwąskimischodamizbiegła
dokuchni.
Jackaniewidziała,odkądżyczyłjejdobrejnocyprzed
drzwiamiswojejsypialni.Jeślinadalspał,todobrze.
Podczaskolacjitwarzmiałwyraźniespiętąibladą.
Samochodemzacząłjeździćzaledwiekilkamiesięcy
temu,powielulatachprzerwy,ijedyniewkrótkietrasy.
Długidzieńzakierownicąnajwyraźniejbyłdlaniego
wyzwaniem.Nieskarżyłsięnaranęodniesionąpodczas
walkiweFrancji,alewiedziała,żeczasamisprawia
muból,azeszłejnocyukradkiemtrzymałsięzarękę,gdy
myślał,żeFlorananiegoniepatrzy.Aleniezawiódł.
Dotarlibezpiecznienamiejsce,gdzieczekałnanichnowy
światdoodkry​cia.Tamyślpod​niosłaFloręnaduchu.
Napełniłaczajnikiwłączyłagaz,wdzięczna
zastosunkowonowoczesnypieckuchenny,zktórego
zeszłegowieczoruwyszłapysznazapiekanka
przygotowanadlanichprzezJessieBolitho,„nieoficjalną
gosposię”Rogera.Powiedziałasobie,żemusipamiętać,
bypodz​iękowaćJessie,gdytasiępo​jawi.