Book content

Skip to reader controlsSkip to navigationSkip to book detailsSkip to footer
ONA
Pantarhei
.Heraklitowarzekapłynie,ajaznią.
Kształtynabrzeguzczasemstająsięniewyraźne,aleteż
podlegająnieświadomejdeformacjiwpamięciprzez
ciąglenakładającesięobrazy.Wielokrotnieprzetworzone
nienależąjużdopamięci,leczraczejdowyobraźnijej
bardzobliskiejkrewnej.Mówię„pamiętam”,atoraczej
„wydajemisię”,„przypominamsobie”,kiedy
„wyobrażamsobie”jestwłaściwsze.Igdypewnejletniej
nocyciepływiatrwypełniłpokój,przyniósłobraz
odległego,leczznajomegomiejsca,któredawnoznikło
zameandremrzeki,pozostałotylkowwyobraźni,
aiwtedywznacznejmierzeistniałowłaśniedziękiniej.
Wtamtychlatachklimatbyłstabilniejszyiwakacje
oznaczałysłońce,słońce,dużosłońca.Wśródpamiątek
rodzinnychzachowałosiękilkazdjęć.Jesteśmynanich
zbratemwkoszmarnychbiałychmajtkach(Bógraczy
wiedziećdlaczegozadużych).Jestteżobowiązkowa
miednicawypełnianazranastudziennąwodą,która
ogrzewałasięnaśrodkumurawy.Tamiednicapośród
trawbyłanaszymmałymaquaparkiem.Kucając,
zanurzaliśmydłoniewchłodnejwodzie,deformując
kształtychmurlubwyjmująclistki,któresfruwały
zrozłożystejlipy.Jejszmerikojącycieńcudownie
usypiałypodczaspoobiedniegoodpoczynku.Posiłkiczęsto
jedliśmywłaśniepodlipą,doczasuzbitezdesek
stółiławywkońcuspróchniały,zapadłysię.Aletobyło
wielelatpóźniej.
Zkilkuwakacyjnychpobytównawsipozostały
pojedynczesceny,migawkiwydarzeń,kilkapostaci.Ale
nadewszystkozapachyismaki.Przyjeżdżaliśmytam
przecieżzmiastadlazmysłówdośćmonotonnego,