Book content

Skip to reader controlsSkip to navigationSkip to book detailsSkip to footer
2
Rodzicepostanowiliodpocząć.Jaktylkotousłyszałam,
zaczęłamprzynosićimróżneprzewodnikiturystyczne,
którebyływmoimpokoju.Poprzeglądalijetrochę.Mama
jednakzdecydowała,żepolecąnaIbizę.Tamdyskoteki
nonstop.Nawetsięucieszyłam,żebędęmogłasobie
potańczyć.Mójbratteżlubiruszaćsięwrytmmuzyki.
Cojakiśczasmamynapadtańczenia,tańczymytak
długo,niemożemyporuszyćnawetmałympalcem
unogi.Mamyniezłąfrajdę.Ataniecnawyspie
itowdyskotecetobyłobycoś.Maćkaniebyłowdomu,
poszedłdoswojegokolegi,Miłoszka,borazemrobilijakiś
projektzhistoriiwyklejankakrólówpolskich.Zaczęli
odMieszka,mimożeimmówiłam,żetochybajego
ojciec,BolesławChrobry,byłpierwszymkrólem.Nie
pamiętamdobrze,tobyłotakdawnotemu.
Pełnaentuzjazmuzaczęłamczytaćciekawostki
dotycząceIbizy,żeciepło,żesłonecznie,cudneplaże
iluksusowehotele.Wmyślachwidziałamsiebie
wkładającąróżnerzeczydomojejniebieskiejwalizki.
Toklapkiwkwiatuszki,tostrójwmałekółeczka,
tosukienkęwniezapominajki,którądostałamodbabci
Jasinaurodziny.Zeszytdorysowaniawidoków,ołówki
oraztemperówkę.Wieleinnychrzeczymiałabymjuż
wwalizce,gdybymamaniepowiedziała,żeonajedzie
tylkoztatą.Byłamwszoku.Chciałomisiępłakać,kiedy
tousłyszałam.Dlaczegojadąsami?Przecieżtomógłby